Śp. Profesor Andrzej Lorek

Ze smutkiem informujemy, że w dniu 9 stycznia 2026 zmarł dr hab. inż. arch. Andrzej Lorek, emerytowany profesor Politechniki Krakowskiej, wieloletni pracownik Wydziału Architektury PK, członek Stowarzyszenia Architektów Polskich Oddział Kraków.

Rodzinie i Bliskim składamy wyrazy współczucia.

Andrzej Lorek, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej i profesor tej uczelni, urodził się w Krynicy, w lipcu 1949 roku. W tym samym miesiącu wbito pierwsze łopaty na terenie przyszłego miasta a dziś dzielnicy Krakowa – Nowej Huty, której projektowi i realizacji tak wiele uwagi poświęcił jako naukowiec, badacz architektury i urbanistyki XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki stylu realizmu socjalistycznego i właśnie Nowej Huty.

Wyniki swoich badań przedstawił w wielu opracowaniach, zwłaszcza w rozprawie doktorskiej „Geneza powstania i rozwoju realizmu socjalistycznego w architekturze i urbanistyce na tle przemian społeczno-politycznych w Europie w latach 1917–1955” (obronionej w 1993 r.) oraz w monografii habilitacyjnej – wydanej w 2012 r. książce „Kontekst kulturowy architektury i urbanistyki sowieckiego totalitaryzmu w świetle wybranych utopii społecznych”. Był wybitnym badaczem tych zagadnień – i to w czasie, kiedy nie budziły jeszcze dużego zainteresowania. Jego wiedza w tym zakresie była niedościgniona zarówno pod względem rozmiarów jak i obiektywizmu. Był znawcą architektury i urbanistyki XX wieku.

Był architektem twórczym i wszechstronnym, o poważnym dorobku w zakresie architektury mieszkaniowej i użyteczności publicznej. Pracował w wielu zespołach projektowych na uczelni i poza nią,  w tym w biurach projektów, w kraju – np. w krakowskim Miastoprojekcie – i za granicą – np. aż w Nigerii. Szczególnym szacunkiem darzył swojego mistrza – profesora architekta Witolda Cęckiewicza – który był promotorem Jego pracy magisterskiej, promotorem Jego pracy doktorskiej i wieloletnim przełożonym, a z którym przez wiele lat pracował także twórczo, zaproszony przez niego do współpracy m.in. przy projektach krakowskich świątyń: Miłosierdzia Bożego na Wzgórzach Krzesławickich i Zesłania Ducha Świętego na Ruczaju. W tym drugim kościele, w którym w listopadzie 2001 roku uczestniczył w uroczystości pobłogosławienia świątyni, w styczniu 2026 roku odbyła się Jego ceremonia pogrzebowa.

Andrzej Lorek był znakomitym nauczycielem akademickim. Cierpliwie tłumaczył studentom, dyplomantom, doktorantom, młodszym współpracownikom podstawy i tajniki projektowania, zawodowego rzemiosła, humanistycznych zasad kształtowania przestrzeni – chętnie dzieląc się ogromną wiedzą i wszechstronnym doświadczeniem. Konsultował prace studialne, konkursowe. Był niezapomnianym wykładowcą. Każdy wykład pieczołowicie układał – w przenośni i dosłownie – z tysięcy własnych przeźroczy. Wykładał oczywiście przede wszystkim na uczelni (i to nie jednej), ale i w innych miejscach. Jednakowo poważnie traktował każdą publiczność: profesorów na konferencji naukowej, studentów na wykładzie kursowym, miłośników wiedzy na wykładzie otwartym. Na cyklicznych spotkaniach w nowohuckim ośrodku kultury, dedykowanych emerytom, pokazywał piękno ogrodów, a duża sala kinowa była zawsze wypełniona po brzegi. W sali wyczuwało się pewien żal słuchaczy kiedy wykład zbliżał się do końca, na ekranie były ostatnie kwiaty (na zewnątrz była zima), a On mówił „jeszcze tylko ostatnie zdanie”, które na szczęście nieraz okazywało się nie być ostatnim.

Uwielbiał poznawać świat. Bardzo lubił podróżować. Podróże służyły mu jako źródło aktualnej wiedzy o architekturze i urbanistyce, jak również o ogrodach, przyrodzie, ludziach. Uwieczniał poznawany świat, z wielką pasją fotografował. Starał się o najlepsze ujęcia, więc przy niektórych zdjęciach przybierał fantastyczne wręcz pozy. Kupował mnóstwo książek i niebywale dużo czytał – na temat architektury oraz wszystkiego co na nią wpływa i co z niej wynika.

Andrzej Lorek, człowiek oddany swojej rodzinie, miał też czas dla innych ludzi – przyjaciół, współpracowników, znajomych. Chętnie słuchał innych i chętnie rozmawiał. Warto było słuchać Jego opinii, korzystać z rad, które potrafił formułować lapidarnie, trafnie i zawsze taktownie. Drogi Profesorze, Mistrzu, Przyjacielu, pozostaniesz w pamięci wielu ludzi jako człowiek o wielkiej wiedzy, życzliwości i skromności.

Opracował: prof. Maciej Motak